Menu

środa, 27 stycznia 2016

"Złe dziewczyny nie umierają" Katie Alender

Tytuł: "Złe dziewczyny nie umierają"
W oryginale: "Bad Girls don't Die"
Autor: Katie Alender
Seria: Złe dziewczyny nie umierają #1
Ilość stron: 356
Data wydania: 13 stycznia 2016
Wydawnictwo: Feeria Young

"Coś dzieję się z Kasey. Dziecięce dziwactwo, z których powinna wyrastać, zaczynają się przemieniać w niepokojące znaki. Kasey zawsze miała takiego czy innego hopla, ale teraz to się robi katastrofa. Odzywa się archaicznymi słowami. Oczy płoną jej jakimś nienaturalnym blaskiem. I co ona wyprawia!

Jej 17-letnia siostra Alexis uświadamia sobie stopniowo, że w  ich domu zaczaiło się zło i powoli pochłania Kasey. Ja k mu się przeciwstawić? Jak uchwycić tego demona?  I skąd wziąć do tego odwagę?


Początkowo Alexis brała różne dziwne zdarzenia w domu za urojenia, ale wkrótce zdaje sobie sprawę, że wszystko to dzieje się naprawdę i tylko ona może podjąć walkę z czającym się zagrożeniem i ratować siostrę."


Od dawna szukałam książki, która wywoła u mnie ciarki. To wszystko przez creepypasty, które ostatnio zaczęłam czytać i pokochałam. Tak więc kiedy w moje ręce wpadła książka Złe dziewczyny nie umierają, wiedziałam, że będzie to dla mnie idealna lektura.

Już na samym początku książki mamy styczność ze zjawiskiem paranormlnym, a im bardziej zagłębiamy się w historię, liczba wydarzeń nadprzyrodzonych i tajemnic wzrasta. Autorka świetnie wyczuła tempo jakim powinna toczyć się akcja i do tego w znakomity sposób dawkuje napięcie. Wisienką na torcie jest styl pisania autorki. Narratorką powieści jest nastoletnia Alexis, język jest dostosowany do jej wieku, dzięki czemu czytelnik może wczuć się w postać głównej bohaterki i razem z nią przeżywać to, co się dzieję. Mi się to udało i w kilku momentach musiałam odłożyć książkę, aby uspokoić rozszalałe serce.

Alexis to bardzo silna bohaterka, jednak początkowo wydawała mi się oschła, aspołeczna i zbuntowana. Dopiero później pokazała swoje pozytywne cechy i zaczęłam ją coraz bardziej lubić. Poznajemy również młodszą siostrę Alexis, Kasey. Dziewczyna jest strachliwa, nieśmiała i ma huśtawki nastroju. Myślę jednak, że autorka specjalnie wykreowała ją w ten sposób, aby stanowiła kontrast dla ducha, który ją opętał. Zjawa jest silna, podstępna i zdeterminowana, aby dokonać zemsty. W książce pojawia się jeszcze kilka ważnych postaci, jednak ich wątki nie były rozwinięte i jak na razie są mi obojętni.

Złe dziewczyny nie umierają to świetna młodzieżówka, która spodoba się nawet bardziej strachliwym czytelnikom. Powinna przypaść również do gustu osobom, które chcą dopiero zacząć swoją przygodę z thrillerami. Mnie książka bardzo się spodobała i z pewnością sięgnę po kolejne tomy. 

Ocena: 9/10


Złe dziewczyny nie umierają / ? / ?

1 komentarz:

  1. Kurcze, no i jak tu się nie skusić? Chociaż na młodzieżówki jestem ciut za stara, ale i tak mam ogromną ochotę na ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń